Duży - Zespół Aspergera

Słoik z Łowicza

Od jednej z moich przyjaciółek dostałam kompot truskawkowy własnej roboty. W słoiku z nakrętką po jakimś produkcie Łowicza. Taki pyszny, jak u babci. Przyjaciółka poprosiła mnie jednak o zwrot słoika, więc do pomocy przy otwieraniu zawołałam Dużego. Oboje się natrudziliśmy, ale się udało.

-Dlaczego nie otworzyłaś tego słoika jak zawsze?

-Bo nie chciałam zepsuć nakrętki. Muszę oddać ten słoik.

-Pożyczyłaś od kogoś słoik z Łowicza???

Ta. Pożyczyłam. Słoik. 😉

Moje wszystko

Ach Ci żonaci

Kilka dni temu poszliśmy na spacer do Sopotu. Na widok gofrów przy molo, Małemu zaświeciły się oczy. Zamówiłam więc dla niego z polewą czekoladową, dla BDZA suchego, a sama poszłam stanąć w kolejce po bilety na molo.

-Przepraszam, czy to jest kasa do molo? – zapytałam mało przytomnie, acz miło ostatniego w długiej kolejce pana.

-Tak, to jest KOLEJKA DO KASY. – zrozumiał bezbłędnie co miałam na myśli.

Widocznie żonaty od dawna 😉

Mały - Całościowe Zaburzenie Rozwoju - autyzm dziecięcy

Opiekun

Popularna uliczka w Sopocie i jeszcze bardziej popularna restauracja. Za oknem ulewa, siedzimy, obserwujemy ludzi szukających schronienia przed deszczem i jemy zamówione dania. Mały nie je, zawsze bierze na wynos i zjada w domu.

-Czy mógłbyś poprosić o serwetki? – pytam syna, który wzdycha przewracając oczami, ale idzie. Wraca z czterema serwetkami, wręcza nam trzy, a jedną ociera głowę BDZA z potu. Patrzymy z BDZA na siebie i uśmiechamy się szeroko. Kilka osób obok nas patrzy z zainteresowaniem.

-Krople na głowie ojca mego były już bardzo duże. Gorąco tu jest. – tłumaczy Mały.

Odwracam się do niego i uśmiecham się, a on… WYCIERA MI NOS..😉