Byliśmy dziś u psychiatry. Potrzebowałam zaświadczenie dla Małego do PPP, że ma autyzm i receptę dla Dużego. Ponieważ nastąpiły pewne zmiany i mamy nową panią doktor, denerwowałam się trochę tą wizytą, ale w zasadzie nie było czym. Pani doktor wzięła Małego na spytki:
– Czym się interesujesz Mały?
– Nooo, ja lubię kosmos. Szczególnie gwiazdy i czarne dziury.
– Wiesz, mnie też to fascynuje! Opowiesz mi coś o tym?
Tu nie jestem w stanie powtórzyć tego, co mój syn powiedział, ponieważ ja się kosmosem nie interesuję ponad to, czego nauczyłam się w szkole, a on wyciągnął jakieś informacje, o których nie mam zielonego pojęcia.
– Czy syn ma inne zainteresowania?
– Owszem. Kocha grzebać w ziemi, biegać za kurami i oglądać 30 faktów o Czernobylu.
– Czy katuje tylko ten jeden filmik?
– No tak. W tym temacie tylko ten.
– Bo nie znalazłem więcej! – wrzeszczy mój syneczek. – Nie mogę o nim zapomnieć, to go oglądam!
– Oj chyba Ci cieżko zapomnieć o niektórych rzeczach, prawda Mały? – pyta pani doktor.
– No tak, ciężko zapomnieć, że mam mamę. Nie można zapomnieć o swoim rodzicielu.
– A kto to jest rodziciel?
– Mama.
– A tata też jest rodzicielem?
– Nie, tata tylko zapładnia.
I tak rozmowa z kosmosu zeszła na tematy ginekologiczne. Mały jest wszechstronny… 😉