Mały - Całościowe Zaburzenie Rozwoju - autyzm dziecięcy

Bułka

– Mamooo, nie dostałem dziś nic do jedzenia do szkoły! – poskarżył się Mały, kiedy odbierałam go w szatni po lekcjach.

Rzeczywiście dałam mu bułkę, której nie zjadł wczoraj, więc mógł pomyśleć, że nic nie ma.

– Miałeś bułeczkę z serem, którą kupiliśmy wczoraj! – Eeee tam, ta bułka wcale nie miała sera w środku i nic mi nie smakowała! Na pewno była stara! Nie wiadomo ile leżała w sklepie! A poza tym to ja już ją tam widziałem ze trzy tygodnie temu!

 

Ciekawe jak rozpoznał, że to właśnie TA bułka była 😉

Moje wszystko

Dużego sposób myślenia ;)

Odcedzam makaron na rosół.

– Mamo, to jest durszlak? – Duży pyta za moimi plecami.
-Tak.
– To on jest filtrem! Służy do zdejmowania wody z klusek!

🙂

I taki kwiatek Dużego: 

Praca domowa z polskiego: narysuj ilustrację do Inwokacji, wers 15-22.
– Nie będę tego rysował! Nie umiem! Nie będę rysował żadnej pały!
– Czego nie będziesz rysował? – nie załapałam.
– No napisane jest, że pała!

No tak… Panieńskim rumieńcem dzięcielina…

Typowy sposób myślenia Aspergerianina 😉

Mały - Całościowe Zaburzenie Rozwoju - autyzm dziecięcy

Zepsute życie

– Ale miałem dziś sen! – przywitał mnie Mały dziś rano.

– Śniło mi się, że miałem chomika! Trzymałem go w moim pokoju, żeby Łatek, Marcelek i Tosia go nie zjedli. Ale zupełnie nie wiem po co mi się przyśnił ten sen… Teraz mi smutno, że nie mogę mieć chomika…

O chomiku mówił w drodze do i ze szkoły. Padło nawet stwierdzenie, że „mam zespute życie!”. Poszliśmy obejrzeć chomiki w sklepie zoologicznym. Mały opowiedział każdej napotkanej osobie jaki miał sen i jak bardzo cierpi z powodu nieposiadania chomika. W domu uczynił wielką awanturę przy odrabianiu lekcji, bo jest taki smutny, że nie ma chomika, więc zapomniał już jak się czyta! Nie potrafi liczyć, nie potrafi czytać… Nie chce trampoliny, którą uwielbia, nie chce się przytulić, nie chce nic, tylko cholernego chomika! Godzinę wycia przetrzymałam zaciskając zęby. Czytanka została przeczytana. Obiad ledwo tknął. Nawet Duży postanowił pomóc i opowiedział małemu jak to było, kiedy chodził do podstawówki i nie umiał dobrze czytać, a teraz, w gimnazjum, czyta tak szybko, że hoho! Nic nie pomogło. Chomik, miejsce dla niego, akwarium i smutek zagościł w sercu małego na dobre. A mnie serce pęka, chciałabym mu tego chomika kupić, ale przecież mamy w domu TRZY koty! W dwupokojowym mieszkaniu na 10 piętrze… Ja też mam zepsute życie 😦

Moje wszystko

Aspie i Autysta

Rozumowanie Aspergerianina:

– Tatooo, a jeśli Jesteś już ojcem chrzestnym D. (nasz sąsiad), a teraz zostałeś ojcem chrzestnym J. (córka mojej przyjaciółki, nie znają się z sąsiadami), to czy D jest bratem chrzestnym J?

No to jest? 😉

Rozumowanie Autysty:

Ja:

– Hurrraaaa, JiM zebrał w tym roku rekordowy 1%, aż 2 150 000 zł!

Mały:

– To my to wszystko dostaniemy?

😉 Ano dostaniemy 🙂 Nie wszystko, ale większa część tej kwoty zebrana z 1%, pochodzi z wpłat na subkonta w serwisie 1000dzieci.pl.

Dziękujemy!

Moje wszystko

Fryzjerskie potyczki

Nie wiem czy niechęć do fryzjera jest jednym z nieodłącznych elementów autyzmu, bo większość autystów, których znam nie cierpią wizyt u fryzjera. Duży też ich nie lubi. Przedłuża za każdym razem czas ponownej wizyty w salonie fryzjerskim, a jak już tam trafi, to ma zawsze milion uwag i próśb do naszej Pani Fryzjerki. Ostatnio pod wpływem wizyty koleżanki, Duży postanowił zacząć dbać o włosy. Codziennie myje głowę, czesze włosy i zarzuca grzywą na prawą stronę. Dziś poszliśmy obciąć włosy. Duży pierwszy zasiadł na fotelu. Pani Fryzjerka szybciutko obcięła mu włosy, zostawiając zgodnie z jego życzeniem dłuższą grzywkę. Widziałam po minie Dużego, że coś jest nie tak… Kiedy skończyła, zerwał się z fotela jak oparzony, rzucił w moją stronę: „idę do domu!” I pobiegł. Tymczasem na fotel wgramolił się Mały. Niepewnie zerkając co chwilkę na sufit, gdzie dwa zadomowione w salonie pająki uplotły sporą sieć, pozwolił sobie obciąć włosy. Tylko trochę się kręcił i trzepotał, ale dzielnie wytrzymał do końca. Wreszcie wyszliśmy i wróciliśmy do domu. Kiedy weszłam do mieszkania, powitał mnie Duży. Z grobową miną, w bluzie zapiętej pod szyję i w kapturze. 

– Jutro cały dzień będę chodził w kapturze! Wyglądam jak Kiepski! (Wcale nie wygląda jak Kiepski, tylko jak człowiek cywilizowany).

Potem się zaczęło. Rozpacz, chlipanie, krzyki… Pomogła groźba wycofania się z wyjazdu do Wrocławia. Uspokoił się. Dał sobie wyjaśnić, że wygląda świetnie. Na koniec upewnił się, czy włosy mu na pewno odrosną i dał się ponieść komputerowym uniesieniom.

Duży - Zespół Aspergera

Wrocławiu! Nadchodzimy!

No. To jutro spełni się jedno z największych marzeń Dużego. Jedziemy do Wrocławia na pewną imprezę, na której będzie miał okazję poznać swoich ulubionych youtuberów, którzy kręcą filmiki z gier. Oprócz Dużego jedzie jeszcze jego najlepszy kolega i koleżanka. Dzieciaki na imprezie zostają same, a ja z mamą kolegi idziemy zwiedzać. To będzie pierwszy raz kiedy Duży będzie gdzieś sam, wśród masy ludzi w dodatku w obcym mieście. Gdzieś tam w głowie miota mi się niepokój, ale ufam że obecność kolegi i koleżanki będzie Dużemu pomocna przy opanowaniu emocji. A emocje są! Od kilku dni o niczym innym nie mówią, rozmawiają między sobą tylko o tym wyjeździe i ja przy okazji jestem skazana na słuchanie o jakichś Marianach i innych CTSGach. Ale już teraz wiem, że to wydarzenie wyryje się w pamięci mojego syna na zawsze. Zatem bilety kupione, zbiórka o 8 rano, jedziemy! 

Duży - Zespół Aspergera

Jaka jest różnica między kąpielą i kąpielą?

Po raz kolejny przekonałam się jaką ulgę i spokój przyniosły mi diagnozy chłopaków. Duży zadzwonił do swojego kolegi, który jest na działce, żeby zapytać czy wraca dziś z rodzicami do domu. Po chwili przychodzi do mnie i mówi:

– Odebrała mama M, bo jego nie ma. Powiedziała, że poszedł nad zalew się wykąpać. Nie rozumiem po co on chodzi się kąpać w zalewie, skoro ma prysznic w domu…

Przed diagnozą już bym się zdenerwowała, że głupoty takie gada, a teraz tylko się uśmiałam i wyjaśniłam, że nie poszedł się umyć, tylko popływać. Każdego dnia dziękuję za to, że mamy diagnozy, dzięki czemu jest nam łatwiej żyć.

Mały - Całościowe Zaburzenie Rozwoju - autyzm dziecięcy

Gruszki na wierzbie ;)

– Mamo, głodny jestem! – woła Mały, chociaż 20 minut temu zjadł trzy bułki bankietowe z masłem.

– Chcę podwieczorek z nutellą!

– Podwieczorek je się pod wieczór, teraz można zjeść drugie śniadanie – tłumaczę chłopakowi – a musisz jeść ciągle tą nutellę? Zjadłbyś kiełbasę i pomidora!

– Dobra, możemy się umówić, że będę jadł kiełbasę i pomidory, kiedy Łatek (nasz kot) zacznie znosić jajka!

I taka to rozmowa z Małym o jedzeniu