Mały - Całościowe Zaburzenie Rozwoju - autyzm dziecięcy

Pogoda i robaki

W zwiazku z tym, że zrobiło się ciepło i balkon jest otwarty cały dzień, w dużym pokoju pojawiły się przyrządy niezbędne przy takiej pogodzie. Mały nazywa je: pacałka i pukadło. Założę się, że też je macie ;-)

Nie wiecie co to pukadło? Zaraz wyjaśnię.

– Coś wpadło do mieszkania i tłucze się po suficie. Słyszę to na kasetonach, chociaż nie widzę. – rzekłam do Małego wczoraj wieczorem.

– Zaraz to znajdę, tylko wezmę pacałkę. – przejął się Mały. Po chwili wrócił jednak z kocią zabawką: patykiem ze sznurkiem i piórkami.

– Nie wiem gdzie jest pacałka, wziąłem pukadło. – mruknął pod nosem i trzymają patyk pionowo w górze, puknął kilka razy w sufit, żeby wystraszyć hałasującego delikwenta.

Zatem pukadło jest przedmiotem, którego używa się, kiedy nie ma pod ręką pacałki. 🙂

Dzień dobry, miłej i słonecznej niedzieli!

Mały - Całościowe Zaburzenie Rozwoju - autyzm dziecięcy

Dlaczego babcia

– Mamo, dlaczego Ty tak robisz na tym szydełku i robisz? – zapytał wczoraj Mały, przyłapując mnie między chustą a nauką dziergania serwetek.

– Bo bardzo to lubię i odpoczywam przy tym 🙂

– Ale wtedy wyglądasz na dużo starszą!

No tak. Szydełko tylko dla babć 😉

Mały - Całościowe Zaburzenie Rozwoju - autyzm dziecięcy

Polecam ci

– Polecam Ci mamo tą grę! – Mały zamachał mi telefonem przed nosem. – To super gra! Na pewno Ci się spodoba!

– A o czym ta gra?

– Trzeba upolować zwierza. Popatrz. – zerknęłam na ekran, gdzie jakiś wielki mamut walczył z ludzikiem. 

– O nieee! Wywinąłem OŁRA! – krzyknął Mały, kiedy mamut z gry trzasnął ludzika trąbą. – Yyyy, nie! ORZEŁA!

– Walnę Cię w ten czerep to zobaczysz.. (to ludzik do słonia..)

Czasem mogłabym go słuchać godzinami, opowieści Małego są barwne i wielowątkowe. Fantastyka pomieszana z sensacją i komedią. Oddaje się temu calutki. Najgorzej, że w szkole na lekcjach też..

Mały - Całościowe Zaburzenie Rozwoju - autyzm dziecięcy

Jak tam

– Jak tam życie ciotka? – zagaił Mały moją przyjaciółkę. – Jak poczucie własnej wartości?

Parsknęłam śmiechem w duszy, ale czekałam co będzie dalej.

– Jako tako Mati. – odpowiedziała Ciotka.

– A jak się czujesz? – nie odpuścił Mały.

– No mówiłam Ci przed chwilą, że jako tako.

– Ale mi chodziło o zdrowie. Jak się czujesz? Jakiś rak, czy nie rak?

Small talk w wykonaniu Małego, to mistrzostwo jednak. Będzie załatwiać za mnie wszystkie nieprzyjemne sprawy.;-)

Mały - Całościowe Zaburzenie Rozwoju - autyzm dziecięcy

Dowcip dla mamy

– Opowiem Ci dowcip mamo. – rzekł Mały, który dzięki starszemu bratu odkrył wczoraj stronę z kawałami.

– Opowiedz.

– Wiesz dlaczego brunetka spadła z drzewa?

– ?

– Bo grabiła liście!

– A to nie była czasami blondynka?

– Nieee, to akurat była brunetka. Ale rozumiesz dlaczego spadła?

– No tak, bo grabiła liście grabiami?

– Nie! Ona je zabierała! Kradła! Przecież grabiła! Wiesz co to jest grabież?

No tak, fakt.

Dobrej nocy :-)

Duży - Zespół Aspergera

Nie wiem co jest fajne

Ostatnio sporo dziergam. Prawie co wieczór. Duży przy każdej okazji porywa mi druty i bębni nimi po łóżku, co doprowadza mnie do szału. Ten dźwięk jest dla mnie mocno denerwujący. Dziś było podobnie. Duży znowu porwał mi druty i zagrał na wyrze jak na perkusji.

– Przestań proszę! – zdenerwowałam się troszkę.

– Ale to jest takie fajne! – Duży nie lubi dawać za wygraną.

– Nie jest. Ten dźwięk mnie denerwuje.

– Ty nie wiesz co jest fajne. Ty nie masz Aspergera. – odpala Duży i spokojnie bębni dalej..

Moje życie nie jest fajne. Nie mam Aspergera.. ;-)

Duży - Zespół Aspergera

Kolega humanista

Kolega Dużego pragnie zostać humanistą, co spotyka się z jego strony z dużą krytyką.

– Humaniści są przeważnie nauczycielami. Nauczyciel to straszny zawód, trzeba przebywać z młodzieżą. Biedna babcia jest przez to chora i ciągle umiera, odkąd zaczęła pracować w szkole. Wiem, że nie będę miał dzieci, ale gdybym jednak miał, to boję się, że Kolega będzie je uczył polskiego. Grafik to lepszy zawód. Cieszysz się mamo, że umiem sam się położyć do łóżka i potem rano sam się obudzić do szkoły? Ja mam więcej luzu niż DrugiKolega. Jego rodzice mówią mu co ma robić, mimo, że ma już 18 lat.

– Ja też Ci mówię co masz robić, tylko Ty mnie nie słuchasz!

– Aha. Nie zauważyłem.

 – To może powinniśmy Ci skracać czas korzystania z komputera za niewykonywanie obowiązków?

– Jak mi skrócisz czas, to zacznę je po prostu wykonywać i wtedy wszystko wróci do normy.

– A nie możesz ich wykonywać od razu? Tak po prostu?

– W sumie mogę. Jutro wykonam. Zobaczysz.

 

 Czekam.

****

Wiecie co to jest Wielkanoc? Wg Dużego, to „okres, w którym tylko żre się jajka”.

****

– Nie wiem czy będę umiał wychować dziecko. Jeśli będę je miał, to chciałbym, żeby miało Zespół Aspergera. A co będzie jak ono będzie miało zupełnie inne zainteresowania niż ja? Nie dogadam się z nim! Na przykład jak się zainteresuje piłką nożną.. To będzie koniec! Nie pogadamy! Chyba będę musiał mu wpajać od dzieciństwa, czym ma się interesować. Albo podrzucę je Łatkowi (jeden z naszych kotów). On wychował tyle małych kotków, że z dzieciakiem na pewno też da radę.

I tak nam mija wieczór. On gada, ja przeważnie słucham. Albo i nie.

Dobranoc :-)

Duży - Zespół Aspergera

Nowy zegar

W domu rozpacz i biadolenie…

Kiedy Duży zajrzał do mojej torby z zakupami, nie krył niezadowolenia.

– No nieeee… To najgorszy dzień! Myślałem, że nic gorszego mi się dziś nie przytrafi… Zawsze musi mi się to przytrafiać? Zepsułaś mi cały dzień!

A ja tylko kupiłam nowy zegar, bo poprzedni wisiał na ścianie blisko 19 lat…

Życie Asa jest ciężkie, a przyzwyczajenia nie do przeskoczenia…

Mały - Całościowe Zaburzenie Rozwoju - autyzm dziecięcy

Wiersz niedzielny

Uczymy się wiersza. Na pamięć. Mały recytuje:

” – Łąkami idę. W krąg kwiaty

I słychać bąki pszczele.

W powietrzu mordo-złotym

Czuć wypróżnianie niedzielne…”

 

Poniżej oryginał.

 



Łąkami idę. W krąg idę

I słyszę brzęki pszczelne

W powietrzu modrozłotym

Śni próżnowanie niedzielne.

Słońce świeci spokojnie, 
Jak gdyby od niechcenia; 
Obłoki są tak białe, 
Jak by nie mogły siać cienia.

Ptak śpiewa, jak by nie śpiewać 
Nikomu ani się śniło. 
Jest mi tak dobrze na duszy, 
Jakby mnie wcale nie było.

Najpiękniej bowiem jest, kiedy 
Piękna nie czuje się zgoła 
I tylko jest się, po prostu 
Tak, jak jest wszystko dokoła.