Mały - Całościowe Zaburzenie Rozwoju - autyzm dziecięcy

W wannie

Mały kocha się kąpać w pianie. Dziś też wrzucił sobie do wody  kapsułkę, plus pędzel do malowania, miseczkę w której rozrabiam farbę do włosów i muszlę, którą jako dziecko przytykałam do ucha, a mama mi wmawiała, że tam morze szumi… Przyłapałam delikwenta, jak nalewa wodę do tejże muszli i wypiją ją, tudzież wypluwa, robiąc fontannę.

 – Mały, nie pij z tej muszli… – zdenerwowałam się.

– Dlaczego? Przecież to nie jest muszla klozetowa.

No i właśnie. Dlaczego?

 

Oglądamy gazetkę ze sklepu. Oferują nam do kupienia szpiegowski budzik, z funkcją dyskretnego nagrywania obrazu, dźwięku i robienia  zdjęć.

– Na co komu szpiegowski budzik? – zastanawiam się głośno..

– Ja wiem! Ja! – wrzeszczy Mały. – Żeby nagrywać lwy!

 

A ja pomyślałam, że niewiernych małżonków.

Nic o życiu nie wiem..

😉

Duży - Zespół Aspergera

Scenariusze

Czy wszyscy autyści czarnowidzą? U nas, jeśli tylko coś nie idzie po myśli chłopaków, od razu słyszę najgorsze scenariusze. I tak np, kiedy tydzień temu siedzieliśmy z Dużym w PPP i czekaliśmy na Panią Psycholog, z którą umówieni byliśmy na 8.15, a była już 8.25, usłyszałam ni z tego z owego:

– Może wpadła pod samochód?!

– A może jednak zepsuł się tramwaj lub autobus? – zapytałam Dużego, który już się szykował do wygłoszenia kolejnego przypuszczenia spóźnienia Psychologa.

– E. Nie. To jest mało ciekawe. A która to jest w ogóle?

– Ta sama co zawsze. Szczupła brunetka, zawsze uśmiechnięta.

– A. To nie wiem która. Pewnie niewartościowa i dlatego jej nie zapamiętałem.

Ludzie siedzący trzy ławki dalej, zaczęli ciekawie zerkać w naszą stronę. Nie wiem dlaczego, kiedy jestem z synami w JiM, w szkole lub w miejscach  gdzie bywamy często, nie zwracam uwagi na otoczenie i nawet na to, co moje dzieci  mówią, lub robią. Natomiast  kiedy idziemy w nowe miejsce, lub tam gdzie bywamy rzadko, natychmiast  się spinam i zaczynam baczniej przyglądać się dzieciom. Moim rzecz jasna, bo obce mnie nie ruszają. I wtedy  mam wrażenie, że  wszyscy na nas patrzą  i słuchają wywodów Dużego. I tym razem tak było. Niewartościowa Psycholog wreszcie przyszła. Uciekł jej tramwaj. Duży wyraził  żal, że jednak nie wpadła pod samochód i weszliśmy do gabinetu. Ja dostałam do wypełnienia wniosek, Duży dostał do wypełnienia test. Po wszystkim Psycholog stwierdziła to, co wszyscy  zauważają od pewnego czasu. Duży jest INNY. i to wcale nie z powodu swojego ZA, tylko po prostu spokojniejszy, łatwiej nawiązuje rozmowę a nawet  się uśmiecha! Do tej pory nikt nie wiedział jak wygląda uśmiechnięty Duży, a czasem nawet ktoś poddawał w wątpliwość, że w ogóle to potrafi. Otóż potrafi. Jutro znów jedziemy do PPP. Do Pani Pedagog, której nie znamy. Obawiam się, że tym razem może nie pójść tak łatwo. A Duży, jeśli mu się Pedagog nie spodoba, może jej pożyczyć pochłonięcia przez piekło. Lub ewentualnie głośnego pytania, które należy do jego ulubionych;

– A któż to jest na Boga!?

No. Jutro się okaże.

Duży - Zespół Aspergera

Fartuch

Usiadłam rano w fotelu, żeby wypić kawkę. Miałam na sobie ohydny fartuch kuchenny, który założyłam do ubijania śmietany do urodzinowego tortu Małego. Duży wchodzi do pokoju, patrzy na mnie i mówi:

– Idziesz  gdzieś, że się tak ubrałaś?

– Tak. Do kuchni…

Miałam na sobie coś  innego, niż zwykle noszę w domu, więc automatycznie uznał, że to strój wyjściowy. Aaaa, no tak! On ma przecież TYLKO aspergera… 😉

Mały - Całościowe Zaburzenie Rozwoju - autyzm dziecięcy

Upust

Małego spotkała dzisiaj niemiła niespodzianka. Pani doktor neurolog zarządziła pobieranie krwi, które dla Małego jest straszne. Pękają mu żyły, krew jest gęsta i długo trwa zanim pielęgniarka dobrze się wkłuje. Zwykle o pobieraniu krwi wie dużo wcześniej, żeby mógł się przygotować. Dziś miał 5 minut.
– Nie będę płakał, ale sobie zaśpiewam. – powiedział tuż przed ukłuciem.
– Dobrze. Możesz nawet krzyczeć jeśli chcesz, tylko się nie ruszaj. – poprosiła pani pielęgniarka. A za chwilę wszyscy mogli usłyszeć:
– Alleluja! Alleluja!
Mały dał upust emocjom. Wszyscy byli zachwyceni 😀

Duży - Zespół Aspergera

Nauka

Wczoraj odbyłam z Dużym taką mniej więcej rozmowę:
– Duży, weź książkę i poczytaj trochę tę biologię czy historię.
– Dobra. Poczytam biologię, o genetyce, żeby móc oświecić panią.
– Pani chyba nie potrzebuje oświecenia! Miałeś na myśli, żeby zabłysnąć?
– A co to za różnica? I to błyszczy i to błyszczy!
Przed chwilą zajrzałam do pokoju chłopaków. Duży siedzi z nosem w zeszycie od polskiego. (Dodam, że przez poprzednie 8 lat nauki, NIGDY mu się to nie zdarzyło. Nie dobrowolnie! Kocham NI!!!)
– A co ty czytasz dziecko?
– Aaa uczę się polskiego, żeby jutro ZABŁYSNĄĆ.
Hehe, uczy się nowych słów i używa ich ze zrozumieniem. Alleluja!
😉

Duży - Zespół Aspergera

Gówniane postanowienia

Kilka dni temu Duży przypadkiem zjadł cukierka. Wiśnię w likierze. Kiedy się zorientował, że to cukierek alkoholowy, wpadł w szał. Obraził się na mnie niemal śmiertelnie, że zostawiłam toto na ławie. Potem mu przeszło. A dziś wieczorem znów się przypomniało. Wynikiem tego jest takie oto stwierdzenie:
– Nie przeżyję! Obiecałem sobie, że nigdy w życiu nie tknę alkoholu! A tu proszę! Moje postanowienie spłynęło do jelit i teraz krąży tam z innymi niespełnionymi marzeniami…

Duży - Zespół Aspergera

Zakupy

Duży nie poszedł w środę do szkoły.

– Zostanę w domu, zajmę się tobą mamo. – powiedział rano, patrząc na mnie umęczoną nocnymi wymiotami. Nie miałam siły się sprzeciwiać, byłam zmęczona i obolała i miałam wyrzuty sumienia, że nie zaprowadzę Małego do szkoły, bo miał iść z klasą do teatru.
– Ok, zostań, chociaż do sklepu pójdziesz..
– Narysuj mi mapę, w których sklepach mam zrobić zakupy. I zapisz co potrzeba.
Narysowałam, wytłumaczyłam i zapisałam. Duży ubrał się, ale kartkę zostawił na stole.
-Nie zapomnij swojej mapy zakupów! – krzyknęłam i dziecko posłusznie wróciło po kartkę.
A potem poszło szukać torby na zakupy i wyszło z domu. Wróciło po półgodzinie:
– Zapomniałem tej kartki. Ale kupiłem wszystko. O niczym nie zapomniałem! Udźce kupiłem na rogu, włoszczyznę u braci, a raczej u jednego brata, tego co Ty u niego częściej kupujesz, nitki, ale nie te nitki do szycia, tylko ten makaron, kupiłem w sklepie, gdzie pan daje lizaki Małemu. Ta pani mi go poleciła, bo ja nie wiedziałem który.
No. Poradził sobie. Kartka została w przedpokoju. Zapamiętał wszystko, poszedł i kupił. A kiedy już ugotowałam rosół i go zjedliśmy, zapytal:
– No i co, dobra zupka była? – zupełnie jakby to on ją ugotował Emotikon smile Ale widocznie odpowiednie składniki kupione przez niego miały największe znaczenie!

Mały - Całościowe Zaburzenie Rozwoju - autyzm dziecięcy

Zainteresowania

Rozmowa Małego z Ciocią:

– Mały, czym się interesujesz?
– Będę farmerem! Będę doił krowy.
– To super! Będziesz wujkowi mleko dostarczał do produkcji serów!
– No nie wiem czy wujek będzie jeszcze żył…

 

 


 


W drodze do szkoły z Małym:
– Mama, mam dość tej zimy. Kiedy te pudziany przylecą?
Chwila ciszy i zastanowienia..
– Hahaha! Mama, powiedziałem pudziany! A chodziło mi o bodziany!
Emotikon grin Oto Mały 😉