Duży - Zespół Aspergera

Scenariusze

Czy wszyscy autyści czarnowidzą? U nas, jeśli tylko coś nie idzie po myśli chłopaków, od razu słyszę najgorsze scenariusze. I tak np, kiedy tydzień temu siedzieliśmy z Dużym w PPP i czekaliśmy na Panią Psycholog, z którą umówieni byliśmy na 8.15, a była już 8.25, usłyszałam ni z tego z owego:

– Może wpadła pod samochód?!

– A może jednak zepsuł się tramwaj lub autobus? – zapytałam Dużego, który już się szykował do wygłoszenia kolejnego przypuszczenia spóźnienia Psychologa.

– E. Nie. To jest mało ciekawe. A która to jest w ogóle?

– Ta sama co zawsze. Szczupła brunetka, zawsze uśmiechnięta.

– A. To nie wiem która. Pewnie niewartościowa i dlatego jej nie zapamiętałem.

Ludzie siedzący trzy ławki dalej, zaczęli ciekawie zerkać w naszą stronę. Nie wiem dlaczego, kiedy jestem z synami w JiM, w szkole lub w miejscach  gdzie bywamy często, nie zwracam uwagi na otoczenie i nawet na to, co moje dzieci  mówią, lub robią. Natomiast  kiedy idziemy w nowe miejsce, lub tam gdzie bywamy rzadko, natychmiast  się spinam i zaczynam baczniej przyglądać się dzieciom. Moim rzecz jasna, bo obce mnie nie ruszają. I wtedy  mam wrażenie, że  wszyscy na nas patrzą  i słuchają wywodów Dużego. I tym razem tak było. Niewartościowa Psycholog wreszcie przyszła. Uciekł jej tramwaj. Duży wyraził  żal, że jednak nie wpadła pod samochód i weszliśmy do gabinetu. Ja dostałam do wypełnienia wniosek, Duży dostał do wypełnienia test. Po wszystkim Psycholog stwierdziła to, co wszyscy  zauważają od pewnego czasu. Duży jest INNY. i to wcale nie z powodu swojego ZA, tylko po prostu spokojniejszy, łatwiej nawiązuje rozmowę a nawet  się uśmiecha! Do tej pory nikt nie wiedział jak wygląda uśmiechnięty Duży, a czasem nawet ktoś poddawał w wątpliwość, że w ogóle to potrafi. Otóż potrafi. Jutro znów jedziemy do PPP. Do Pani Pedagog, której nie znamy. Obawiam się, że tym razem może nie pójść tak łatwo. A Duży, jeśli mu się Pedagog nie spodoba, może jej pożyczyć pochłonięcia przez piekło. Lub ewentualnie głośnego pytania, które należy do jego ulubionych;

– A któż to jest na Boga!?

No. Jutro się okaże.

Mały - Całościowe Zaburzenie Rozwoju - autyzm dziecięcy

Małego na życie spojrzenie :)

Pojechałam w piątek do PPP z Małym. Miałam umówioną wizytę w sprawie nowego orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego z powodu zmiany diagnozy z afazji na autyzm. Dostarczyłam m.in. zaświadczenie od naszego lekarza, w którym napisane było: Mały leczy się w Poradni dla osób z autyzmem z powodu całościowego zaburzenia rozwoju (F 84.0) podpisane i przypieczętowane przez lekarza psychiatrę. Wszystko było super, pani pozbierała papierzyska i już, już miałam wychodzić, kiedy ostatni raz tak dla pewności zapytałam, czy aby na pewno wszystko w porządku z papierami, czy wszystko co potrzeba jest. No i co? Okazało się, że na zaświadczeniu powinno, oprócz kodu, być napisane, że syn cierpi na autyzm dziecięcy! Bo lekarze przychodzący na zespół nie znają kodów i mogą się przyczepić, że nie ma pełnej diagnozy! Problem w tym, że zespół jest w czwartek, a nasz lekarz dopiero 4 marca. Zadzwoniłam do JiM, przedstawiłam sprawę i w poniedziałek mam iść do innej pani doktor prosić o wypisanie tego zaświadczenia. Mam nadzieję, że się uda. Na zakończenie akcent humorystyczny. Rozmawiamy z panią psycholog o Małym, jego zainteresowaniach, zachowaniach itp. Mały zajęty sobą, stoi przy oknie, gada do siebie. Pani dyktuje mi treść wniosku o nowe orzeczenie: „… Na podstawie którego, wnoszę o aktualizację…” Na co Mały się wtrąca spod okna: „windowsa 7…” Umarłyśmy obie