Duży - Zespół Aspergera

Dlaczego?

Czasem pytam samą siebie: dlaczego? Skąd się to wzięło? Dlaczego moje dzieci? I dlaczego obaj? Tak naprawdę nigdy nie znajdę odpowiedzi na to pytanie. Porównuję zachowania chłopców z własnymi z tamtego okresu, kiedy byłam w ich wieku. Widzę spore podobieństwo w reakcjach Kuby na różne sytuacje, do mojego zachowania. Tylko, że ja pamiętam co siedziało w mojej głowie i swoją walkę ze strachami, a co siedzi w głowie Dużego? Tata chłopców też szuka w sobie wspomnień i też widzi jakieś podobieństwa. W zasadzie Duży lepiej dogaduje się z tatą niż ze mną. Zawsze myślałam, że wynika to z tego, że to ja pilnuję spraw niefajnych, a tata jest od zabawy i rozrywki. Teraz patrzę na to trochę inaczej. Weźmy taką sytuację:

wieczór, dość późny. Leżę w łóżku, obok mnie Duży. Tata gra na konsoli. Balkon otwarty na całą szerokość z powodu gorąca. Nagle słyszymy dziecięcy głos: Mama! Mama! Po jakichś pięciu minutach Duży zaczyna się denerwować: Mamo! Dlaczego to dziecko tak krzyczy? Denerwuję się! Czemu on tak krzyczy! „Nie wiem dlaczego, skąd mam wiedzieć, przecież mnie tam nie ma!” – cisnęło mi się na usta i już prawie powiedziałam to na głos, kiedy odezwał się mój mąż: „ojejku, no krzyczy, bo widzi mamę i ją woła. Mały też tak robi przecież..” Przy czym wypadło to tak spokojnie i naturalnie, jakby wiedział to na pewno! Duży natychmiast przyjął wyjaśnienie do wiadomości i przestał się denerwować. Gdybym ja wybuchnęła ze swoim „a skąd mam wiedzieć!” na pewno skończyłoby się dyskusją, a może nawet awanturą. Skąd mój mąż wiedział co powiedzieć? Czy nadają na podobnych falach? Czy to oznacza też, że może być niezdiagnozowanym aspergerowcem? On sam ma podobne myśli. Podczas ostatniej delegacji zostawił w kontakcie ładowarkę do tableta. Zorientował się dopiero w domu i sam doszedł do wniosku, że musiała zostać w hotelu. Zapytałam czy pamięta numer pokoju i nazwę hotelu. Znalazłam w internecie numer telefonu do recepcji i kazałam zadzwonić. usłyszałam, że nie będzie nigdzie dzwonił, bo się zdenerwował i wcale nie będzie już nic robił! Wypisz, wymaluj Duży. Zadzwoniłam do hotelu. Ładowarkę przysłali dwa dni później. Wątpliwości i pytania pozostają bez odpowiedzi.

Dodaj komentarz