Moje wszystko

Błeh…

 Zdaje się, że Duży jest chory. Skarżył się na ból gardła i jakoś wcześnie poszedł spać… Nie cierpię kiedy chorują. Martwię się, czy Mały nie złapie bakcyla, czy uda się nam wyjść bez antybiotyku, czy nie rozwinie się zapalenie oskrzeli (i tak się rozwija..), albo zapalenie płuc. Jutro zapewne czeka mnie wizyta w ambulatorium. Żeby chociaż noc przespał bez sensacji. Mnie też jakoś gardło pobolewa. Boję się, żeby nie powtórzyła się sytuacja znad morza, kiedy to złapałam fatalne zapalenie gardła, przy którym nie mogłam spać, jeść, chodzić, pić, przełykać i jeszcze kilku innych rzeczy.. Albo lepiej chyba jednak, żebym ja miała takie zapalenie niż Duży. Albo Mały.. Cholera, wykrakałam sobie tą chorobę chyba, bo od kilku dni nie myślę o niczym innym, tylko o tym, żeby czasem dzieci nie zachorowały! I po co to? No po co? Na dodatek pada śnieg. Zaczął padać jak byłam na ćwiczeniach. Paskudny i mokry. Poprzyklejał mi się do kurtki, czapki, torby, rękawiczek. Wlazłam do klatki schodowej biała jak bałwanek. Na weekend zapowiadają dosyć intensywne opady śniegu. Możemy się zatem spodziewać tytułó wna pierwszych stronach gazet: "Zima zaskoczyła drogowców!". Zaskakuje ich tak co roku. Nie ważne czy to listopad, grudzień czy styczeń. Drogowcy są zawsze tak samo zaskoczeni.. A ja muszę jutro iść na zakupy. Muszę też posprzątać i zrobić obiad. No i pewnie będę musiała iść do lekarza. A może psikadłem sobie do gardła zajrzeć? Chyba nie zaszkodzi.. A może nawet pomoże. I jakąś tabletę do ssania może wezmę? A rano płukanie gardła wodą utlenioną? Brrrr, nie znoszę zimy. Dobrze, że do lata coraz bliżej 😀

 Mały troll nie może pogodzić sę z tym, że nie posiadam siusiaka. Co jakiś czas upewnia się pytaniem: "mamusiu a ty nie masz siusiaka?", czy może przypadkiem mi nie wyrósł. Dzisiaj zapytał o to w trakcie ubierania. "a ty nie maś siusiaka?". "No nie mam". "A dlaciego nie maś? Pjecieś wsiści mają a ty nie maś…". O matko! Wszyscy mają! To chyba muszę sobie jakiegoś dosztukować, czy co? No bo co się tak wyróżniać będę wśród tłumu…

Dodaj komentarz