– Nienawidzę Japonii i Chin. – oznajmił mi dziś Mały, gdy wychodziliśmy ze szkoły.
-Ocho! Już się nasłuchałeś starszego braciszka?! – zdenerwowałam się, gdyż zauważam jak ogromny wpływ ma Duży na Małego. I to nienajlepszy niestety..
– Nieee! Ja sam! – zaperzył się Mały. – Poza tym to nie jest mój brat, tylko jednostki materii, przez przypadek ze mną spokrewnione.
Ło matko, to kim jestem ja?
😉