Moje wszystko

Polizana pizza

Dziś na obiad Mały zamówił sobie pizzę, za którą sam zapłacił. Parę chwil później, wpadł wzburzony do kuchni:

– Do wywalenia ta pizza! Do wywalenia! – krzyczał z rozpaczą.

– Co? Dlaczego? Co się stało? – wygrzebałam się spod sterty przeterminowanych torebek z przyprawami, które właśnie porządkowałam.

– Bo Duży jest okropny! Siedział i gapił się tylko, a Marcelek (jeden z naszych kotów), wylizał mi wszystkie kawałki! A on go nawet nie odgonił!

– Duży, czeeeeemu nie odgoniłeś kota, skoro widziałeś, że liże pizzę Małego? – zapytałam baaaardzo łagodnie..

– No bo jak już wylizał, to po co go miałem odganiać? Przecież pizza i tak już była polizana..

Dajcie mi siłę, bo wyjdę z siebie.. 😀

Mały - Całościowe Zaburzenie Rozwoju - autyzm dziecięcy

Jednostki

– Nienawidzę Japonii i Chin. – oznajmił mi dziś Mały, gdy wychodziliśmy ze szkoły.

-Ocho! Już się nasłuchałeś starszego braciszka?! – zdenerwowałam się, gdyż zauważam jak ogromny wpływ ma Duży na Małego. I to nienajlepszy niestety..

– Nieee! Ja sam! – zaperzył się Mały. – Poza tym to nie jest mój brat, tylko jednostki materii, przez przypadek ze mną spokrewnione.

Ło matko, to kim jestem ja?

😉

Mały - Całościowe Zaburzenie Rozwoju - autyzm dziecięcy

Patent

Mały nie umie wiązać sznurówek. Nawet supełka. Za to wymyślił jak zawiązać chustkę na szyi tak, żeby się trzymała. Pochwalił się tym dziś rano, przed wyjściem do szkoły. Węzeł wygląda całkiem ok. Najważniejsze, że się nie rozwiązuje. Zachwyciłam się najpiękniej jak umiałam. Duży od razu zareagował zazdrością.

– Ja już dawno opatentowałem ten węzeł! Pierwszy nauczyłem się go robić! To ja wymyśliłem ten węzeł!

– Ta! Chyba chłonny!- wypalił w odwecie Mały. 

Wesoły to był poranek w ciemnym przedpokoju, w mieszkaniu, na 10 piętrze. 🙂

 

wezel