Duży kończy jutro 16 lat. W domu od miesiąca jest o tym mowa. Najważniejsze są prezenty, ale ważna jest też kwestia jedzenia. Postanowił, że w tym roku nie będzie tortu, tylko pizza z ulubionej pizzerii. Dziś już od godziny rozmawiają o tym z Małym.
– Ale fajna jest ta 105.. – mówi Duży.
-To może pójdziemy wszyscy do pizzerii, zamiast zamawiać pizzę do domu? – proponuję, w nadziei, że choć na chwilę wyjdzie z domu…-
– Nieeeeee… – bąka Duży pod nosem. I zaraz argumentuje:
– Czy tort jedlibyśmy w tortowni? Nie! W domu! Więc nie widzę powodu jedzenia pizzy w pizzerii.
– Pamiętaj mamo! – wtrąca Mały – Jubilat ma ZAWSZE rację!
Ulegam zatem, bo wobec takich argumentów, nie mam już nic do powiedzenia. Jutro pizza w domu. I 16 letni ZA.;-)