Oboje z Dużym lubimy płatki kukurydziane w cukrze, pewnej amerykańskiej firmy. Niestety w Polsce nie sprzedawane, a jeśli już gdzieś są, to w cenie 25 zł za pudełko.
– Szkoda, że takie drogie. – mówi Duży. – Ale umiem sobie z tym poradzić. Dosładzam nasze płatki kukurydziane. Są w 4/8 tak dobre jak tamte. A nawet mogę powiedzieć, że w 5/10.
– Mozesz też powiedzieć, że w 1/2. Albo w połowie. – wtrącam.
– No to już za dużo powiedziane, mamo.
Czysta matematyka 😁
Autor: drgonefly
Von Smarken
Wczoraj uczyliśmy się z Małym do sprawdzianu z historii.
– Żelazny kanclerz nazywał się Otto Von Bismarck. – powtarzam do znudzenia.
– Bismark. – powtarza Mały, który pewnych rzeczy musi uczyć się przez skojarzenia.
Dziś rano szybka powtórka materiału w drodze do szkoły: –
– Żelazny kanclerz? – pytam.
– Nie pamiętam.
– Otto Von.. – podpowiadam.
– Otto Von Smarken! – wykrzykuje radośnie Mały i gna do szkoły, niechybnie po pałę z historii. Ale co tam! Smarken zrobił mi dzień!
Taka rozmowa
Rozmowa dwóch MATEK, na wczorajszym zebraniu w szkole Małego :
– Zrobiłaś już pracę domową z muzyki?
– Jeszcze nie. Muzyka jest dopiero w piątek.
– To dobrze! Myślałam, że jutro! Mam jeszcze jeden dzień w zapasie!
No cóż, dzisiaj już muszę pracę domową z muzyki odrobić . 😉
Witam Was moje nowe czytaczki! Bardzo się cieszę, że jesteście 🙂
No no
Wróciłam z zebrania w szkole Małego. Mój syn mówi o mnie: góra lub głowa.
Np na wiadomość, że ma zaliczać sprawdzian z fizyki, odpowiedział: jak to? Góra o tym nie wspominała.
Także no. 😂
Kruszy
– Śnieg pada! – zdziwiłam się, wychodząc rano z klatki schodowej.
– Kruszy. – stwierdził Mały.
– Prószy. – poprawiłam go machinalnie.
– Kruszy. Moją nadzieję na lepsze jutro.
W zasadzie moją też 😉
Kiedy
-Maaaamo, kiedy ta szkoła się skończy? – Duży jest dziś mocno zrezygnowany.
– Za póltora roku. W 2020. – odpowiadam.
– To jeszcze dużo czasu. – stwierdza Duży. – Może nie będę już żył?
– Co Ty opowiadasz? – denerwuję się.
– No wiesz, przecież wszystko może się zdarzyć. Może zachoruję? A może potrąci mnie samochód?
W tonie Dużego wyczuwam nutkę prowokacji. Daję się ponieść.
– A może ja już nie będę żyła? Ale miałbyś luzy, co? – mam nadzieję, że Duży odpowie tak, jak bym tego chciała. Niestety..
– Miałbym ciężej. Musiałbym się dodatkowo zajmować Małym. – po chwili zastanowienia, uważam, że ta odpowiedź jest jednak lepsza od tej, której oczekiwałam.
– Ciekawe jak to jest nie żyć. Mógłbym leżeć i przez wieki nie robić nic. – ciągnie Duży.
Nie słucham już dalej. Rozmyślam co będzie, kiedy nas zabraknie. Przeraża mnie to i przerasta.
Zbyt radosny psycholog
Mały ma w szkole zajęcia z Panią Psycholog. Ostatnio była na lekcji w jego klasie. Podejrzewam, że rozmawiała z dziećmi o przemocy psychicznej. Małemu chyba nie bardzo temat do gustu przypadł, bo jego opowieść o tym jest pełna negatywnych uczuć i mało spójna.
– Ale jak jesteś z PP sam na zajęciach to jest fajnie? – pytam.
– Taaak. Ale nie zawsze.
– A co jest niefajnego?
– Pani jest zbyt radosna. Ona kocha swoją pracę, ale chyba tylko dlatego, że nie musi UCZYĆ tych dzieci.
No tak. Skoro nawet dzieci z autyzmem widzą frustrację nauczycieli, ich zmęczenie i niechęć do swojej pracy, to chyba żle się dzieje w szkołach..
BTW. Pomimo zaleceń w Orzeczeniu o Potrzebie Kształcenia Specjalnego, Mały nie dostał godzin indywidualnych. Czekam na uzasadnienie i ruszam z odwołaniem.
Mit
Wymyślamy mit o powstaniu niespodzianki. Na polski dla Małego.
– Zeus i Hera bardzo chcieli mieć dziecko, ale Hera nie mogła już… – głośno mówię to, co zapisuję na brudno.
– … kopulować… – podpowiada Mały.
A miało być „nie mogla już mieć więcej dzieci”… 😁
Nowy lekarz
Pierwsza wizyta u nowego lekarza psychiatry. Bardzo fajnego z resztą.
– Jak się czujesz Mały?- pyta Pan Doktor.
– Nooo, dobrze.
– Mama mówi, że trochę się martwi, że wszystko tak czarno widzisz.
– Nooo, jak coś jest czarne, to widzę to na czarno.
– A nie da się tego pomalować? 😉
– Da się. Ale uczuć się nie da. To nie jest materialne.
Szkoda, prawda?
Profilaktyka
Mały wyraźnie określił, co myśli o powrocie do szkoły:
– Nie chcę tam iść. Nawet mój organizm profilaktycznie wyprodukował katar.
No. 😋