Bardzo Duży ZA

W tramwaju

Mąż mój umiłowany, opowiedział mi właśnie swoją tramwajową przygodę. Otóż wsiadł do tramwaju, żeby dojechać do pracy. Przy kasowniku stała babka, która skutecznie blokowała mu dostęp  do kasownika. Brzuchem… Mąż grzecznie  babkę przeprosił, dając do zrozumienia, że chce skasować bilet. Ponieważ babka nie zareagowała, poradził sobie sam. Odgarnął dłonią zasoby babki i spokojnie skasował bilet…

Co ciekawe, babka nawet nie zaprotestowała, musiała być chyba przyzwyczajona. 😉

ZA są jednak nieprzewidywalni.

Mały - Całościowe Zaburzenie Rozwoju - autyzm dziecięcy

Rodzinne zakupy

Miłość braterska. Kłócą się, wyzywają, leją ile wlezie, ale zawsze jak jestem w sklepie z Małym i kupujemy coś dla niego, pamięta też o starszym bracie i wszystko bierze podwójnie. Dziś Mały poszedł na spacer z tatą. Po drodze weszli do Biedrony po bułki. Przy okazji oczywiście nakupowali różnych mlecznych kanapek, kinder jajek itp. W domu tata prosi Małego:

– Mały, musisz zarządzić zakupami, bo ja nie wiem co kupiłeś dla siebie a co dla Dużego. 

Mały, który już się wygodnie rozsiadł w fotelu, niewiele myśląc wrzasnął:

– Duży, no żryj te mleczne kanapki! Dwie są dla Ciebie! I masz dwie Kinder Niespodzianki, a od Kinder Joy się odwal!

No to kocha brata? Czy nie kocha? 😉

A Duży jest z tej drugiej grupy, co to kupuje tylko dla siebie…

P. S. Mąż kupił sobie jogurt naturalny. Gęsty. To znaczy taki, który  za cholerę nie  chce  dać się wypić z pojemniczka, w którym się znajduje, co wzbudziło lekkie zdenerwowanie i zdziwienie u nabywcy. I chociaż mocno próbował się go napić, ostatecznie w ruch poszła łyżeczka 😉