Mały - Całościowe Zaburzenie Rozwoju - autyzm dziecięcy

Laboratorium

Pani doktor neurolog zleciła dziś Małemu badania krwi. Poszliśmy więc do znajomego już nam laboratorium, w którym swego czasu Mały zaśpiewał Alleluja. Tym razem obyło się bez paniki, Kota Simona i leżenia. Mały był bardzo dzielny, nawet nie kwiknął. Panie pielęgniarki starały się nawiązać z nim przyjazną rozmowę, a on nagle rzekł :

– To nie boli aż tak bardzo. Zrozumiałem, że w życiu są rzeczy, które bolą dużo bardziej niż pobieranie krwi.

Dorasta Mały. W zastraszającym tempie.