– Polecam Ci mamo tą grę! – Mały zamachał mi telefonem przed nosem. – To super gra! Na pewno Ci się spodoba!
– A o czym ta gra?
– Trzeba upolować zwierza. Popatrz. – zerknęłam na ekran, gdzie jakiś wielki mamut walczył z ludzikiem.
– O nieee! Wywinąłem OŁRA! – krzyknął Mały, kiedy mamut z gry trzasnął ludzika trąbą. – Yyyy, nie! ORZEŁA!
…
– Walnę Cię w ten czerep to zobaczysz.. (to ludzik do słonia..)
Czasem mogłabym go słuchać godzinami, opowieści Małego są barwne i wielowątkowe. Fantastyka pomieszana z sensacją i komedią. Oddaje się temu calutki. Najgorzej, że w szkole na lekcjach też..