Przymierzam moje wymarzone kolczyki, które kupiłam sobie w Edynburgu. Duuuuuuże koła. Mały stoi obok i się przygląda.
– Ładnie wyglądam? – kiwam głową na boki, żeby poruszyć kolczykami.
– Eeeeee… To nie Twój styl… – mówi z obrzydzeniem moje dziecko, znawca i kreator mody, oraz stylista własnej matki…
😉