Nie ma nas (mnie i Małego) w domu trzy dni. W tym czasie z dzieckiem Dużym rozmawiałam raz. Dziś o 18.15 ze zdziwieniem zobaczyłam na wyświetlaczu telefonu, że dzwoni…
– Stęsknił się jak nic! – pomyślałam radośnie i szybko odebrałam..
– Cześć dzieciątko! Co u Ciebie? -zawołałam promiennie.
– Wszystko dobrze. Mama, gdzie jest kartka z numerem telefonu do pizzerii???!!!
No i to by było na tyle tęsknoty… 😉