Duży - Zespół Aspergera

Zguby

Zadzwoniło do mnie dziecko moje, Duży, kiedy byłam w sklepie i z rozpaczą w głosie zapytało:

– Wracasz już mamo?

– Jeszcze nie, ale za chwilkę.

– Bo zgubiliśmy koty. Dwa.

Wiadomo, że nie zgubili, bo nigdzie nie wychodzili. Okna zamknięte, tylko balkon nie, ale za to osiatkowany, więc gdyby tak koty zechciały się przeciskać przez oczka w siatce, wyszłyby drugą stroną kocie  frytki.. Na nic zdały się moje tłumaczenia, że koty są w kuchni za szafkami.. Powinnam  natychmiast  wrócić  do  domu i rozpocząć akcję ratunkową…

Duży dodatkowo miał pierwszy kontakt z kolegami i koleżankami z nowej klasy, w której zacznie naukę od września. Na podstawie listy przyjętych, dostał zaproszenia do znajomych na fb. Przyjął jedną  osobę, dowiedział się o  co chodzi i natychmiast ją usunął z komentarzem: czy ja zawsze muszę trafiać na debili? 

Chyba nie będzie miał łatwego startu..

😉

Dodaj komentarz