Dzień wspominek. Chłopaki oglądali dziś album ze zdjęciami małego Dużego, a potem zasypali mnie pytaniami odnośnie porodu.
– Ile czasu mnie rodziłaś mamo? – pyta Duży.
– 5h i 40 minut.
– O matko, tak wolno wychodziłem?
– Poród to nie jest tylko moment, w którym dziecko wychodzi na świat. Poród zaczyna się od skurczów.. – tłumaczę.
– Taa, mnie też dziś złapał okropny skurcz. Ale niczego nie urodziłem.
Duży ma świetne poczucie humoru 😉