– Mamo, pamiętasz, że ja jutro kończę o 11.30? – Duży upewnia się codziennie, że ja wszystko wiem, pamiętam, ogarniam.
– Nie pamiętam. A czemu tak wcześnie?
– No mówiłem Ci przecież, że Pani L. zrobiła mi korko w poniedziałek, to jutro nie mam! O jeeeeezu, ale za to muszę jechać do jasia… Ale! Jeszcze TYLKO DWA LATA tej męczarni nie z mojej woli! Ale się cieszę! – pojęcie czasu u mojego ZA często wprawia mnie w osłupienie 😀
– Uwielbiam Cię synek! Rzeczywiście, to tylko dwa lata 😉
– Cieszę się, że mam tak znakomite grono fanów na całym świecie. – odpowiada Duży i już nie rozmawiamy więcej, że to tylko dwa lata.
Prawie jak dwa dni…
😉