Duży - Zespół Aspergera

Fartuch

Usiadłam rano w fotelu, żeby wypić kawkę. Miałam na sobie ohydny fartuch kuchenny, który założyłam do ubijania śmietany do urodzinowego tortu Małego. Duży wchodzi do pokoju, patrzy na mnie i mówi:

– Idziesz  gdzieś, że się tak ubrałaś?

– Tak. Do kuchni…

Miałam na sobie coś  innego, niż zwykle noszę w domu, więc automatycznie uznał, że to strój wyjściowy. Aaaa, no tak! On ma przecież TYLKO aspergera… 😉

Dodaj komentarz